<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Europa? Tak, ale...”> 
<author_1=”Zofia Artymowska”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-27”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Jakie były zamierzenia „trzech” na konferencji? Co sobie po niej obiecywali, czego oczekiwali? 
Można śmiało powiedzieć: stworzenia takich warunków, które ułatwiłyby ratyfikację układu o „armii europejskiej”
we Francji. Różnice dotyczyły jedynie samej taktyki na konferencji berlińskiej. Dulles sądził, że zerwanie rozmów berlińskich, względnie ich fiasko przy zrzuceniu odpowiedzialności za to na ZSRR mogłoby dostarczyć nowych środków szantażu wobec Francji i zmusić Zgromadzenie Narodowe do ratyfikacji układu. Szczególnie obawiał się Dulles wyznaczenia terminu jakiegokolwiek nowego spotkania międzynarodowego, gdyż wzmocniłoby to przeciwników „armii europejskiej” we Francji, dając im nowy argument: „zaczekajmy do następnej konferencji, a potem... zobaczymy”. Bidault natomiast, pod bezpośrednim naciskiem francuskiej opinii publicznej musiał zgodzić się na konferencję 5, aby za cenę rozmów o Indochinach ratować swa „europejską” intrygę.
Wszystkie te rachuby zawiodły. Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że na odcinku „armii europejskiej” Berlin przyniósł porażkę jej organizatorowi. Szanse na ratyfikację układów z Bonn i Paryża w najbliższym czasie nie tylko nie wzrosły, lecz wręcz zmalały. „Przeciwnicy armii europejskiej we Francji — pisał dziennik „ll Messangero” — twierdzą, że zostały uchylone drzwi do odprężenia międzynarodowego i że „europejska wspólnota obronna” stoi na przeszkodzie pokojowemu rozwojowi stosunków między dwoma obozami... Jak się zdaje, znowu czuje się w powietrzu zwłokę. Zwłoka ta może trwać do czasu konferencji genewskiej”. 
Rząd francuski, pod naciskiem Waszyngtonu, jak łatwo można było wywnioskować z separatystycznego komunikatu trzech po zakończeniu konferencji czterech — nie rezygnuje z wysiłków przyspieszenia debaty. Agresywne koła w Stanach Zjednoczonych podejmują znów próby szantażu wobec Francji, grożąc cofnięciem „pomocy wojskowej” i „radykalną zmianą polityki wobec Niemiec”, mając na myśli stary straszak stworzenia Wehrmachtu bez „europejskiego szyldu”.
Gorączkowa krzątanina po konferencji wskazuje, że organizatorzy armii europejskiej usiłują zapobiec skutkom, jakimi grożą tej agresywnej „wspólnocie europejskiej” sukcesy konferencji berlińskiej, która otwarta drogę do dalszych
rokowań.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

